Yogattractive

Piękna przedsiębiorczość
Poszukiwacze przygód byli i będą. Ja jestem poszukiwaczką piękna.

Kilka żyć w jednym
Tak w skrócie mogłabym podsumować moją pasję życiową, zawodową i naukową. Wyjaśniam.Życie ułożyło mi się wyjątkowo ciekawie, bo mieszkałam w siedmiu krajach na trzech kontynentach. Po kolejnych dwóch podróżowałam. Mam więc czasem wrażenie, jakbym w dotychczasowym, czterdziestoparoletnim życiu zmieściła kilka żyć. Gdy zmysły atakowane są nowymi zapachami, gdy dosłownie trudno zgadnąć, co czeka za rogiem a zwykłe zakupy są przygodą i wyzwaniem, każda komórka w ciele zdaje się wibrować. Swoim rytmem, nowym rytmem… Oczy otwierają się szeroko; moje na spotkanie z Innym, z Nowym, a innych na widok tej wysokiej rudej co to, widać od razu, nie jest stąd.

Korzenie poszukiwania piękna
Urodziłam się w rodzinie artystów. Dziadek, Stanisław Hiszpański, przez historyków sztuki ochrzczony został „malarzem osobliwym”. Jego obrazy, emanując subtelnymi barwami zabierają mnie w moje pierwsze podróże tropem piękna.Siostra Stanisława, Maria Hiszpańska-Neumann, zachwyciła swymi grafikami powojenny Berlin. W czasie wojny malowała nawet w obozie koncentracyjnym, choć groziła za to, ni mniej ni więcej, śmierć. Jednak co życie warte bez tego, co duszy najbliższe? – musiała myśleć Ciotka, z narażeniem swej ziemskiej egzystencji wykradając farbki do malowania niemieckich czołgów. JednoZ takich dzieł przetrwało i wisiało na ścianie w moim domu rodzinnym.Moja mama ślicznie rysuje i tworzy kolaże. Od dzieciństwa więc otaczała mnie feeria barw, swobodna, elegancka kreska i kult estetycznej radości.

Uroda niejedno ma imię
Kiedy więc rozpoczęłam moje podróże, fascynowała mnie uroda mieszkanek różnych krajów. Oczywiście, że interesowali mnie wszyscy i wszystko, czarnowłose dzieci o równie czarnych oczętach, architektura, ceramika i sztuka, którą zresztą cały czas rownież aktywnie tworzyłam. Gdy jednak wystawić nos poza własny próg, a czasem przelecieć parę tysięcy kilometrów, jasne staje się, ile najróżniejszych oblicz ma uroda. Od czasu do czasu ktoś miły w Polsce mówi mi, że mam ładne oczy. W Indiach mówiono na mnie „dziewczyna o pomarańczowych oczach” i budziły one raczej konsternację, niż zachwyt. Toteż dążenie do standaryzacji, sztucznego ideału Barbie okazuje się absurdem, absolutną pułapką i pomysłem ciasnej głowy.Jednakże my, kobiety, regularnie torturujemy się myślą, że nie przystajemy do ideału.

Troska o urodę w „zachodniej” kulturze
Gdy wyjeżdżałam z Polski na ponad dekadę, w 2006 roku, miałam 30 lat i poczucie, że czas zacząć nieco bardziej troszczyć się o swoją cerę. Kosmetyczka wydała wyrok: „Taka cieniutka, sucha skóra to, proszę Pani, jest ładna w młodości. Bezproblemowa. Potem szybko się pokryje siateczką drobnych zmarszczek.” Jaka na to rada? „Botox w czoło i powtarzać co trzy miesiące, mocne serum i przychodzić do mnie co tydzień na masaż”. Albo starzeć się z godnością.

Inspiracje estetyczne
Te słowa z pewnością były bodźcem do poszukiwań naturalnego dbania o urodę, bo trzy lata we Włoszech, gdzie Signore chętnie korzystały z medycyny estetycznej, przekonały mnie, że to nie moja estetyka. Kolejne pobyty w Afryce Północnej, Azji, Australii i Ameryce Południowej otworzyły mi oczy na bogactwo odmładzających, upiększających i uzdrawiających technik. Do tego stopnia, że różne typy automasażu, ćwiczeń twarzy i Naturoterapii stały się przedmiotem moich badań trwających już od 14 lat.

Inspiracje zdrowotne
Na pomysł „jogi twarzy” wpadłam samodzielnie… nie mając pojęcia, że ta idea ma parę tysięcy lat!Bo cóż może być logiczniejszego niż ćwiczenie mięśni całego ciała, łącznie z tymi od obojczyków w górę? Nie ma lepszego sposobu na zdrowe ciało, niż ruch, tymczasem jako instruktorka jogi ciągle obserwowałam zaciśnięte szczęki, zmarszczone brwi, wiotkie podbródki i pełne napięć karki. Wniosek: uzdrowić je i upiększyć ćwiczeniami tak, jak to robimy z resztą ciała.

Uniwersytet urody
Ogrom zebranego przez lata materiału domagał się badań naukowych. Widziałam po twarzach i szyjach osób, którym przekazywałam swoją wiedzę, że metoda, którą nazwę później Yogattractive, działa. Wygładzają się zmarszczki, poprawia się owal twarzy i postawa całego ciała. Ustępuje ściskoszczęk a cera nabiera wewnętrznego blasku. Jak to się jednak dzieje? Jaka jest optymalna dawka treningu i automasażu, by zobaczyć w lustrze twarz, którą polubimy?Uniwersytet w Cambridge odkrywa przede mną takie parametry jak aktywność fibroblastów w produkcji kolagenu i elastyny, tonus mięśni, aktywność układów krwionośnego i limfatycznego i mnóstwo innych, kluczowych dla naszego wyglądu i zdrowia wskaźników. Co się okazuje? Krótko lecz bardzo regularnie to najlepsza urodowa recepta.

Kobieta „przedsiębiorczyni”
Nigdy wcześniej nie nazwałabym siebie kobietą biznesu. Wydawało mi się, że prędzej pokryję kolażami 1000 płócien niż nauczę się liczyć, sprzedawać, planować. Miałam jednak wielkie poczucie misji z jednej strony, a i życie niespodziewanie napisało dla mnie trudny scenariusz finansowy.Jakiej misji? Zapragnęłam, by kobiety polubiły swoje unikalne rysy, swoją wyjątkowość i przestały sobie szkodzić inwazyjną estetyką. Kompleksy, strzykawki i skalpel chciałam zastąpić uważnymi, niezwykle przyjemnymi działaniami przynoszącymi same korzyści dla naszego zdrowia i urody. A trend ku naturalności jeszcze parę lat temu był absolutnie niszowy. Czy się uda? Czy dam radę?

Warto było, jest warto!
Dziś, gdy podsumowuję niemal trzy lata działalności, jestem podekscytowana. Niemal 6 tys uczestniczek zajęć, 25 publikacji, ciekawa współpraca ze stowarzyszeniami i fundacjami kobiecymi, wiele sygnałów, że to, co robię, komuś daje poczucie dobrostanu. Yogattractive stała się najpełniejszą metodąnaturalnego anti-agingu twarzy i szyi w Polsce i poza jej granicami. Firma daje zdrową i przyjemną pracę grupie kobiet- instruktorek, a więc… są powody do radości.Tego wszystkiego by nie było bez wspaniałych kobiet wokół, kobiet o otwartych umysłach, otwartych na własne potrzeby, otwartych na eksplorację nowych szlaków.

Olga Szemley 
Twórczyni Yogattractive, autorskiej metody anti-agingu twarzy, dyplomowany instruktor jogi Bikram i Warm Vinyasa, artystka i globetrotterka. Przez 12 lat prowadziła badania nad kobiecymi rytuałami pielęgnacyjnymi na pięciu kontynentach. Zamiłowanie do piękna i jogi połączyła, opracowując Yogattractive – metodę, która pozwala dbać o urodę twarzy i szyi w sposób skuteczny, naturalny i zdrowy. 
www.yogattractive.com