Niewidzialna wystawa

Moja przygoda z Niewidzialną Wystawą zaczęła się trochę przez przypadek, ale nie do końca. Jeden ze wspólników wystawy był moim szefem przez długi czas. Znał mnie dobrze, moją naturę społecznika, więc początkowo sondował, co myślę o takim projekcie kulturalno – edukacyjno – społecznym w Polsce jako, iż na Węgrzech działał on od wielu lat, a w momencie naszych rozmów otwierała się czeska siostra wystawy. Przyznam, że nigdy nie pracowałam, ba – nie znałam osób z niepełnosprawnościami, ale wrodzona ciekawość świata i otwartość podpowiedziała mi, że może to być coś bardzo interesującego. Pomogłam w przygotowaniach, jednak ze względu na zobowiązania nie mogłam podjąć pracy. Sytuacja zmieniła się w lutym 2012, kiedy pojawiła się ponownie propozycja – postanowiłam w ciemno, ha, wejść w ten projekt i do dziś wiem, że był to dla mnie milowy kamień rozwojowy i najlepsza decyzja zawodowa w życiu.

Czym jest dla mnie Niewidzialna Wystawa? Poza oczywistym faktem, że jest ekspozycją, która uczy, porusza, w pewnym sensie bawi, to dla mnie zbiór niesamowitych ludzi, którzy wspólnie tworzą coś wielkiego. Gdy poznaliśmy się wszyscy lepiej czuliśmy, że mamy szansę stać się czymś więcej. Czymś na kształt instytucji, w której żadne pytanie nie zostanie bez odpowiedzi. Która – poza swoją operacyjną pracą wyjdzie na zewnątrz, aby pobudzać do działania. Pragniemy pokazać, że tam, gdzie łączy się energia i pasja można robić wielkie rzeczy – kampanie społeczne, warsztaty, burze mózgów. Każdy może do nas przyjść i nie stanie mu na drodze szeroka administracja, betonowy sposób myślenia.

Niewielka, bo niespełna 30 osobowa grupa ludzi pokazuje alternatywę dla wielu podmiotów, które powinny z założenia zajmować się sprawami, które my podejmujemy. Jesteśmy spółką, a robimy pracę, którymi zajmują się fundacje, stowarzyszenia. Utrzymujemy się ze sprzedaży biletów, jednocześnie sami finansujemy nasze działania edukacyjne – kampanie – takie jak m.in. mini podręcznik dla lekarzy okulistów i personelu medycznego „Pacjent niewidomy i słabowidzący w gabinecie i na oddziale”, akcja #ścieżkadostępu – podziel się przestrzenią, traktująca o dostępności przestrzeni publicznej. Nie występujemy o fundusze europejski i granty. Robimy wszystko niezależnie i po swojemu.

Ten piękny statek płynie już ponad 7 lat, a ja mam zaszczyt być jego kapitanem, stanowiąc z całą pewnością zaprzeczenie dla typowego dyrektora zarządzającego.
Absolwentka dziennikarstwa, społecznik, zakochana w pracy. Prywatnie szczęśliwa żona i mama.

Małgorzata Szumowska
Dyrektor Niewidzialnej Wystawy
https://niewidzialna.pl