beClOU

Obie zaczęłyśmy swoją ścieżkę kulinarną parę lat temu w agencjach reklamowych. Kasia jako kreatywna, z głową buzującą od pomysłów, tworzyła content dla największych marek sektora FOOD, Gosia jako spec od zadań specjalnych, koordynowała projekty gastro. W poszukiwaniu nowych wyzwań, trafiłyśmy do jednej agencji food marketingowej, Połączyła nas wspólna pasja do jedzenia i wszystkiego co z nim związane. Pracując razem odkryłyśmy, że mamy bardzo podobną estetykę, zamiłowanie do pięknych, niestandardowych i wyróżniających się rzeczy, a jakość ma dla nas ogromne znaczenie. 

Założenie agencji było dla nas naturalną koleją rzeczy. Obserwujemy jak rynek się zmienia, dlatego w naszej agencji nie tylko pracujemy nad koncepcją, strategią komunikacji oraz czuwamy nad realizacją projektów, ale też prowadzimy management profesjonalnych szefów kuchni. Pracujemy z najlepszymi w branży – są to specjaliści z rynku gastronomicznego, kucharze, barmani, bariści, sommelierzy, fotografowie kulinarni i twórcy wideo. Dzięki temu, możemy kompleksowo stworzyć każdy projekt i mieć pewność jakości, która wychodzi spad naszych rąk.


Katarzyna Sójka
Małgorzata Suchańska-Korzewa
http://www.beclou.pl

Agencja Dębek

Rób to, co kochasz!

Rok 1976, Szpital Dziecięcy w Olsztynie, mała Małgosia po ciężkiej chorobie spędza wiele tygodni na szpitalnym oddziale, gdzie nie do końca podoba się jej smutne otoczenie z białymi ścianami i zielonymi lamperiami. Zaczyna zmieniać swoją rzeczywistość malując na ścianach kolorowymi kredkami kwiaty, postacie z bajek, słoneczka, itp. Pielęgniarki jej na to pozwalają, bo tata Małgosi obiecał po jej wyjściu ze szpitala doprowadzić ściany do stanu sprzed hospitalizacji córki.

Rok 2004, ten sam Szpital Dziecięcy w Olsztynie, duża Małgorzata – koordynatorka programu „Motylkowe Szpitale” i członek zarządu Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej przecina wstęgę podczas otwarcia kolejnego kolorowego oddziału (w sumie w Polsce było ich ponad 600.) pomalowanego w ramach fundacyjnego programu rękami wolontariuszy; wolontariuszy o gigantycznej energii i mocy sprawczej.

Małgosia, Małgorzata to ja, dziewczyna z Mazur, wieczna organizatorka, społecznica i lubiąca ludzi idealistka, absolwentka szkoły muzycznej i niespełniona artystka, a jednocześnie twardo stąpająca po ziemi, dobrze zorganizowana i przedsiębiorcza absolwentka Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, a także dwóch kierunków na warszawskiej SGH.

Moje życie było pełne przypadków i zbiegów okoliczności. Przez przypadek trafiłam na studia do Poznania, daleko od rodzinnych Mazur, gdzie poznałam swojego przyszłego męża pochodzącego z sąsiedniej Warmii. Przypadkowo trafiłam do AIESECu studenckiej organizacji, która nauczyła mnie przedsiębiorczości, organizacji, z której wywodzi się wielu moich dotychczasowych przyjaciół, i dzięki której trafiłam do struktur krajowych tej organizacji w Warszawie. Tak zaczął się mój warszawski epizod; „epizod, bo miał trwać tylko chwilę, a trwa od 1996 roku i nic nie zapowiada, aby miał się skończyć.

Zbieg okoliczności sprawił, że w 1998 roku zaczęłam współpracę z Fundacją Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez Barier”. Miałam zorganizować międzynarodową konferencję z udziałem kilkunastu małżonek prezydentów z całego świata i kilku królowych. Było to przedsięwzięcie dużego kalibru i skomplikowane logistycznie, ale niezwykle satysfakcjonujące. Było to jednocześnie preludium do mojej kilkunastoletniej przygody z tą organizacją pożytku publicznego. Tak więc, zamiast robić karierę w zagranicznych korporacjach, jak zrobiło to wielu moich znajomych ze studiów, zdecydowałam się na może mniej spektakularną finansowo, ale bardzo ciekawą i dającą ogromną satysfakcję drogę w aktywnie działającej organizacji pozarządowej. W Fundacji spędziłam wiele intensywnych lat, poznałam mnóstwo ciekawych osób, zrealizowałam wiele ważnych społecznie programów, których efekty często zmieniały świadomość odbiorców czy ich sposób myślenia.

W fundacyjnych czasach zdążyłam także wyjść za mąż i urodzić dwoje dzieci. Aż przyszedł czas na zmiany…

Po drodze do założenia własnej firmy zajmowałam się wieloma komercyjnymi projektami, m.in. współtworzyłam i przez wiele lat kierowałam wyższą szkołą działającą w obszarze mody i designu czy kwestiami PR w jednej z korporacji, ale tematy społeczne wciąż były w centrum moich zainteresowań. W końcu postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym, czyli biznes i jego możliwości z moimi zainteresowaniami trzecim sektorem.

Tak więc z energii wolontariuszy i potrzeb zarówno firm, jak i instytucji społecznych wyrosła Agencja Dębek, która od 2013 roku organizuje integracje społecznie zaangażowane, czyli niestandardowe i niezapomniane spotkania dla pracowników korporacji i firm przeróżnych, które chcą się integrować z głową, z sercem i… z sensem. Gwarantuję doskonałą organizację, niesamowite wrażenia, dobre wspomnienia i ogromną satysfakcję po każdym moim projekcie opartym o wartości.
Ale przede wszystkim, robię to co kocham!

Małgorzata Dębek
Założycielka i właścicielka Agencji Dębek
http://www.agencjadebek.pl
http://www.facebook.com/agencjadebek/


Who if not you!?

Kazik.

Założyciel i członek organizacji ‚Who If Not You!?’.
W świat artystyczny wszedł tanecznym krokiem w wieku 16 lat. Lata pracy sprawiły, że przewinął się przez takie programy jak „You Can Dance”, „Got To Dance” i „Mam Talent”.

W międzyczasie podróżował samotnie po całym świecie.
W Nowym Jorku i Los Angeles poznał co to jest amerykański sen. 
W Japonii nauczył się szacunku do zupełnie odmiennej kultury.
W Afryce samotnie przejechał całą Ugandę, podziwiając tamtejszą dżunglę i sawanny.
W Himalajach przez 2 tygodnie wspinał się samotnie, by stanąć na wysokości 6000m, twarzą w twarz z Everestem.

Tam szukał nowych inspiracji, poznawał inne kultury, inne religie i ciekawych ludzi. Wspólnie ze swoją ekipą przejechał całą Europę robiąc pokazy taneczne na ulicach największych miast tj: Paryż, Mediolan, Amsterdam, Berlin, Malmo, Londyn.

Wszystkie bodźce, które otrzymywał napędzały go do dalszych poszukiwań.
Czując mocną więź z kulturą Hip-Hop, zaczął również zajmować się rapem oraz udzielać się na polskiej scenie Hip-Hopowej. Założył własne studio, w którym tworzy, pracuje i spędza czas z przyjaciółmi.
Z tymi samymi przyjaciółmi stworzył własny, autorski spektakl „Warto!?”

Po wielu latach, tysiącach kilometrów i setkach przygód w końcu zrozumiał sens. Sens swojego życia, sens który go określa, sens zawarty w kilku prostych słowach- ‚Jak nie my to kto!?’. Zrozumiał, że nie jesteśmy odpowiedzialni tylko za samych siebie, ale również za los innych ludzi. To w nas leży siła i chęć zmiany świata na lepsze.

Dlatego obecnie skupia się na działalności charytatywnej. Pod szyldem „WINY” tworzy rozmaite akcje, koncerty, warsztaty, spektakle, obozy i projekty, które angażując artystów, pomagają chorym dzieciom.
Sam również jeździ po całej Polsce, dzieląc się wiedzą z zakresu tańca i nie tylko.

Ciekawostką jest fakt, że ma czarny pas karate, a niedługo wychodzi jego pierwsza płyta „Mixtape Alfa”.

Oprócz tej poważnej otoczki jest niezłym świrem, fanem Królika Bugsa, ma psa ze schroniska, a po nocach ratuje miasto w stroju Batmana. 😉


Who if not you!?
http://www.whoifnotyou.pl

One Day

Moja historia jest prosta.

Miałam dużo szczęścia, spotkałam odpowiednich ludzi, którzy mi pomogli w odpowiednim momencie wskazując drogę, zaopiekowali się mną, dali to co mogli i to co potrafili. Chciałam się uczyć, miałam motywację i dużo wdzięcznosci do tego, co dzieje sie wokół – wiedziałam też, że chce oddać choć po części to, co do mnie przyszło. Pewnego dnia postanowiłam zorganizować gwiazdkę dla Dzieci z Domów Dziecka – obiecałam to sobie jako mała dziewczynka.

Jak będę duża pomogę dzieciom i podziękuję za to jaką i ja pomoc dostałam.

I tak się zaczęło 😉 Kolejne lata mijały – gwiazdki stawały się coraz większe. Przybywało maluchów – rozdwajały się paczki. Z każdym rokiem uczyłam się, co należy poprawić, a na co zwrócić szczególną uwagę. W ten sposób powstała internetowa „Tabela marzeń”, dzięki której każde dziecko mogło spełnić swoje marzenie ufundowane przez  anonimowych Mikołajów z całego świata!

W zakładce „marzenia dodatkowe“ – pojawiały się liczne motywy związane z pracą, pasjami wykraczającymi poza typowy prezent gwiazdkowy. W ten magiczny sposób powstał projekt WSPARCIE NA STARCIE , który jest teraz głównym motorem do organizacji Wigilii, na której ten typ marzeń może ujrzeć światło dzienne.

One Day to teraz jedynie pretekst do czynienia dobra przez cały rok.

Słowo dziękuję to dotychczas największa gratyfikacja. Dla wszystkich, którzy za to właśnie słowo zgodzili się przekroczyć niejednokrotnie barierę, wyłamać zamknięte drzwi – Dziękuję !!! Moje marzenia z dzieciństwa już się spełniły – pomagam innym – teraz Ty zobacz, jak wspaniałe jest to uczucie – to nasz obowiązek, aby się dzielić tym co mamy. Każdy z nas ma coś innego, coś co często jest największą niedostępną wartością dla drugiego człowieka, s czego sami nie dostrzegamy.  Doceń swoje talenty i podziel się nimi!

Twój jeden dzień poświęcony dla innych może być jednym z tych dni, które dla kogoś staną się inspiracją na całe życie.

Mój cel ? 

One day dla wszystkich dzieci ! które z przyczyn losowych nie wychowują się w tradycyjnym modelu rodzinnym. 

Tysiące paczek połączonych w jedną akcję.

Całoroczna praca  z młodzieżą usamodzielniającą się

Ośrodki wsparcia młodzieży którzy pozbawieni wiary w siebie pragną każdego dnia budować je na nowo. 

Jak ja. 

Monika Krzyżanowska
Prezes Fundacji One Day
https://oneday.com.pl

Each One Teach One

Pierwszy Filar Szczęścia: Kreatywność.

Kreatywnie, pozytywnie, zdrowo. Zaczynam powtarzać jak mantrę te 3 słowa, gdyż coraz mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że są to niezbędne przestrzenie, które warto eksplorować. W jakim celu? Oczywiście, aby być szczęśliwym człowiekiem. I pomimo faktu, że szczęście ma 8 miliardów twarzy i postaci, jestem mocno przekonany, że to o czym dziś powiem wpłynie pozytywnie na życie każdego z Was!

O dążeniu do szczęścia pisałem w poprzednim wpisie na Blogu. Tak mi się jakoś rzuciło na klawiaturę, aby porozkminiać życie pod kątem szczęśliwości jego doświadczania. Jak się okazuje szczęście dla jednego człowieka, może oznaczać porażkę dla innego. W zależności od kontekstu w jakim widzimy daną sytuację. Są jednak 3 przestrzenie w naszym życiu, które mocno usprawniają życie i których niedobór, wpływa na wszelkiego rodzaju tworzenie blokad wewnątrz nas samych.

Kreatywnie, Czyli Jak?

Wspominam o kreatywności na każdym kroku, gdziekolwiek bym nie był, z kimkolwiek bym nie rozmawiał. Wzmacniam poczucie kreatywności w każdym z kim mam styczność. Staram się pokazywać najsilniejsze strony w każdym człowieku, ponieważ one dają poczucie stwórczości, czyli bycia kreatorem własnej rzeczywistości. Orzywiście rzeczywistości tej pozytywnej w uniesieniach fali rozkoszy i radości, ale również tej gorszej – obłudnej, czasami wrednej a niekiedy destrukcyjnej dla nas i naszego otoczenia. Przypominam: to My jesteśmy kreatorami całej plątaniny uczuć, emocji, oraz reakcji na dane wydarzenia. Świat emocji nieodłącznie wspiera świat tworzenia. Co zatem rozumiem pod pojęciem kreatywności?

Nie Ma Kreacji Bez Ćwiczenia Akceptacji 

Kreatywny człowiek to człowiek z potencjałem do akceptacji! Oznacza to, że niezależnie co by się działo mamy możliwość wyboru. Mamy możliwość stworzenia sobie takich warunków na jakie pozwala nam nasz rozwój świadomości. Nie więcej, nie mniej. Tyle ile idealnie nam trzeba na dany moment. Dlatego kreatywność to nie tylko malowanie, pisanie, śpiewanie, tworzenie artystyczne. To tylko mały wycinek tego, w czym odnajdują się dane jednostki. Ale kreatywności i możliwości dawania upustu swojej fantazji są setki a nawet pewnie i tysiące. Na co dzień zapominamy o tym i często ludzie mi mówią:

„Ale ja nie mam tak jak ty… Tylu zajawek na życie. Jestem tylko zwykłym pracownikiem, studentem, żoną, ojcem”

To jest błędne stwierdzenie, które oczywiście zostało ludziom narzucone w procesie wielu społecznych mechanizmów. Nie interesuje mnie co kto robi w celu spełnienia siebie. Ważne, aby to po prostu robić z intencją kreacji. Czyli jeśli uwielbiasz czytać książki, rób to i traktuj to jako Twój proces kreacji. Można by zapytać: ale kreacji czego? W tym przypadku niby to tylko czytanie książek i nic specjalnego. Dla mnie to niesamowicie potężna moc tworzenia wirtualnego świata, ćwiczenia wyobraźni oraz posiadania wglądu w doświadczenia innych ludzi. Kreujemy również bogactwo naszego języka którym później będziemy się posługiwali w relacjach z ludźmi. Dlatego każde, dosłownie każde zajęcie, które daje nam jakąś formę spełnienia, jest w pewnym sensie kreacją. Naszym ćwiczeniem jest jedynie, dostrzeżenie tego. Pytania które warto sobie zadawać:

  • #1Forma Kreacji.Jaką formę kreacji Ty uprawiasz? Zastanów się nad tym dobrze  Na pewno jakąś uprawiasz! 
  • #2Niby Nic A Jednak.Czy traktujesz to jako nic specjalnego, czy też może gloryfikujesz to jako formę własnej ekspresji, rozwoju?
  • #3Błahostki? Serio?Pomyśl kto Ci kiedyś wmówił lub jakie doświadczenia nadały Ci pogląd, że Twoje aktywności to błahostki?
  • #4Dziękujmy Częściej.Czy jesteś w stanie od dziś ćwiczyć dziękczynność za Twoje aktywności w których się spełniasz?

Nie Ma Ludzi Lub Też Rzeczy „Zwykłych”.

Obserwuję bacznie. Coraz częściej przysłuchuję się ludziom, obserwuję ich ruchy, zachowania, nawyki. Zwarcam uwagę i zapisuję na twardym dysku w mojej głowie, jak działa ludzka maszyneria z duszą wewnątrz ciała fizycznego. Obserwacje dają mi głębsze poczucie tego, że faktycznie wszyscy jesteśmy piękni. Wszyscy coś mamy do zaoferowania światu. Jeśli nie na zewnątrz, to do naszego wnętrza. Bo dawać trzeba umieć nie tylko na zewnątrz. Często słyszymy, że warto być hojnym i dawać. Owszem, to bardzo silna technika, która później działa na naszą korzyść. Jednak warto też pamiętać o dawaniu sobie, czyli dawaniu do wnętrza. Jaki to ma związek z kreatywnością? Bardzo duży. Jak wynika z moich obserwacji, moc dawania sobie samemu (czegokolwiek, w dowolnej postaci) powoduje podwyższenie naszej sprawczości, kreacji naszego życia takiego jakie byśmy chcieli doświadczać. Uwalnia nas z poczucia bezradności. Powoduje, że chce nam się działać. Pozwala oddychać pełnią potencjału a tym samym pokazuje jak bardzo niezwykli jesteśmy.

PRZYKŁADY Z ŻYCIA CODZIENNEGO

Patrzę na człowieka pracującego w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania Miasta i widzę, że ten człowiek jest tak samo potrzebny mi jak ja jemu. Gdyby nie on, siedziałbym pośród sterty odpadów. A tymczasem, mogę rozkoszować się czystym chodnikiem i zapachem czystego powietrza.

Kelnerka pomimo zmęczenia, uśmiecha się i pyta co może mi podać do stolika. Widzę osobę twórczą, doświadczającą w pewnym sensie pełen potencjał interakcji z drugim człowiekiem! Co za lekcja! Można z nią porozmawiać, wymienić się uśmiechami. A tym samym otrzymać miłą obsługę.

Widzę panią z Ukrainy, która sprzedaje na straganie warzywa i owoce. Wystarczy kilka słów miłej rozmowy i od razu pani się uśmiecha. Widać w niej osobę dobrą oraz lubiącą rozmawiać. Jest w tym kreatywność! Wystarczy nie oceniać. Kreujesz połączenie z drugim człowiekiem co wzmacnia połączenie z samym sobą.

Tak Na Koniec…

Świat skierowany na zewnątrz, zaprogramowany na pewne ideały, typy ludzi, którzy są spełnieni i emanujący sukcesem. Jest to świat naprawdę bardzo iluzoryczny. Media pokazują nam ludzi szczęśliwych, kreatywnych, pięknych i bogatych a jednak wcale tak nie jest. To tylko pewien model, do którego jest nam kazane dążyć. Nikt nie zwraca uwagi na „śmieciarza”, „ukrainkę” czy „byle kelnerkę”.Uwaga jest kierowana na tych którzy, niby coś już osiągnęli, którzy wiedzą jak być kreatywnym człowiekiem. Jednak u źródła leżą te same potrzeby, te same kłopoty a ostatecznie te same ograniczenia. Dotyczą one zarówno Ciebie, mnie jak i Hollywoodzkiego aktora, którego oglądamy w kinie. Dlatego kreujemy nasze życie w duchu akceptacji oraz poczuciu równości. Szacunku do drugiego człowieka oraz braku ograniczeń.

Przypomnę jedynie, że bez nas nie było by Hollywoodzkiej gwiazdy, bez nas nie byłoby prezydenta jakiegoś kraju, bez nas nie byłoby całej kreacji. Skoro to My wpływamy na wszystko co nas otacza, miejmy na uwadze, że wszystkie nasze decyzje, odczucia jak również wybory życiowe są po coś. Jaki jest ostateczny cel? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że warto doświadczać wszystkiego, aby tworzyć przestrzeń do kreacji na różnych polach naszego życia. Tym oto sposobem zakańczam pierwszą część felietonu na temat wzmacniania swojej filozofii życiowej Each One Teach One, czyli kreatywnie, pozytywnie, zdrowo. W następnym felietonie rozpracuję pozytywność. Miłego Dnia!:)


Michał „Vasquez” Plevniak
Each One Teach One
http://eachoneteachone.pl

Architekt Szczęśliwego Życia

Autor, podróżnik, mówca inspiracyjny, organizator pozytywnych eventów.
Przez 15 lat pracował jako dziennikarz i prezenter radiowo-telewizyjny. Ponad 8 lat mieszkał w USA, gdzie był współwłaścicielem kilku firm z branży show-biznesu. Gdy życie zaczęło mu się walić, rzucił wszystko i przeprowadził się na Hawaje w poszukiwaniu szczęścia.

Po pierwszym roku życia w dobrobycie, przez kolejne 12 miesięcy doświadczył bezdomności, która wpłynęła na jego wewnętrzną transformację. Od tamtego czasu inspiruje ludzi do słuchania własnej intuicji i odkrywania wewnętrznego szczęścia. Bogusław jest autorem dwóch książek:
Ilustrowany zbiór wierszy „Inspiracje”
„XII sugestii. Przewodnik do szczęśliwego życia”


Bogusław Szedny
http://www.boguslawszedny.com

Michał Godlewski

Wierzę w Oddech. Kocham Oddech. Uspokaja, odmładza, wzmacnia, dodaje energii do działania i pozwala być sobą. 
Napisałem o tym książkę INTELIGENCJA ODDECHU (www.InteligencjaOddechu.pl) i założyłem Instytut Oddechu.

Instytut kształci Profesjonalnych Praktyków i Trenerów Oddechu, którzy prowadzą oddechowe sesje, warsztaty i wyjazdy. Instytut powstał z  jako przestrzeń dobrego życia i przełomowej praktyki oddechu, a także wiedzy na temat świadomego życia w Polsce i na Świecie. Razem z uczestnikami naszych warsztatów tworzymy społeczność Miłośników Oddechu – spotykamy się, praktykujemy, rozwijamy, wzmacniamy i wspieramy się w realizowaniu naszych pomysłów na życie lub przechodzeniu przez trudne momenty. A czasem śpiewamy, oddychamy i  tańczymy. To więcej niż warsztaty – to system dający oparcie dla wzrostu i życia. Instytut Oddechu jest zrzeszony w IBF i jego treningi mają akredytację GPBA. Istnienie i działanie Instytutu jest wspierane przez światowy autorytet w dziedzinie pracy z oddechem dr Joy Manne. 

(R)EWOLUCJA W ODDECHU
Widzimy przydatność oddechu w codziennym życiu każdego człowieka dla poprawy nastroju, zdrowia, wzmocnienia, komunikacji, rozluźnienia, jak również jako narzędzia terapeutycznego służącego pokonywaniu trudności wynikającego z  naszych uwarunkowań i ograniczeń, jak również rozwojowej ścieżki pełnego, twórczego życia i kontaktu z własnym sednem. Mamy dobre doświadczenia w tym zakresie i chcemy się nimi dzielić. Widzimy świat pełen energii, radości, cieszący się swobodnym życiem i swobodnym oddechem, ale też pełen pokory i połączenia. Samosterownych, silnych i wrażliwych ludzi połączonych z własną esencją, którzy żyją własną Wizją z poczuciem sensu i kreatywności. Podejmujemy działania na tę rzecz. Chcemy, żeby ODDECH – mocne, skuteczne i sprawdzone narzędzie było powszechnie znane i stosowane polskich domach, szkołach i firmach dla dobra każdego człowieka, jego sukcesu, szczęśliwszych relacji i większej przyjemności z życia. Chcemy, żeby w każdym mieście można było korzystać z dobrodziejstwa świadomego oddechu.

PRZESŁANIE
Uwierz w Siebie. We wszystko czym jesteś. Daj się temu poprowadzić. Uwierz, że wszystko to, co chce w Tobie żyć jest wartościowe. Że jest oczekiwane w świecie. Że to czego chcesz dla Siebie ma sens. Że Twoje pragnienia są znaczące. Że robiąc to, co trzeba – dajesz to, co trzeba. Uwierz, że wiesz, co zrobić. Wiem, że wiesz, choć czasem nie chcesz lub się miotasz, czasem po prostu potrzeba Ci więcej czasu. 
Czas jest teraz. Teraz właśnie trzeba się sobą stać, tym kim się jest, ale się jednak cyka, że może coś nie tak. Wszystko tak, choć wiele się źle jeszcze wydziewa. Nie szkodzi. Nic nie jest doskonale. Taka perfekcja tego świata. Nie ma czasu do zmarnowania. Zaopiekuj się sobą i daj z siebie wszystko w tym roku. Pokaż swoją wspaniałość odważnie. 
Jesteś, a zatem miałeś być. Właśnie taki. Wszystko, co było – było. Jesteś tu, żeby przeżyć Swoje życie. Nie czyjeś. Po Twojemu. Krok po kroku. Oddech za Oddechem. Nieuchronnie w przeznaczeniu. Wybraliśmy życie i zostało nam ono powierzone. Nie tylko nasze własne, ale wszystkich wokół. Życie jako takie. On nas żyje. Możesz je niszczyć, możesz je tworzyć, możesz mu pozwalać. możesz z nim walczyć, możesz go unikać, możesz go udawać, możesz je przeżyć. Możesz sobie je wziąć. Bez obok. Możesz. 
To nie jest próba generalna. To jest to. To właśnie się dzieję. Dzisiaj. I jutro. Nie kiedyś tam żyjesz. Zacznij tu gdzie jesteś, z tym, co masz, w takiej wspaniałości, przeciętności lub dupie w jakiej jesteś. To jest właśnie Twoje życie. Każdy jest wyjątkowy jak każdy inny. Zwykła to zatem przeciętność. Być naprawdę. Mówić sobą, nie powtarzać, nie popisywać się. Słuchać, słyszeć, wsłuchiwać się w siebie, w Ciebie, w Życie. Cieszyć zgrabnością ruchów dziecka i brudzić jedzeniem, zarabiać miliony i w końcu kochać się namiętnie z czułym oddaniem w życiu i z życiem i każdym innym.
Potrzebuję Cię takiej. Potrzebuję Cię takiego prawdziwego. Odważnego w tym co czujesz myślisz i kim jesteś. Nie tylko w tym w czym wygodnie. Nie w małych grach i mechanizmach obronnych. Nudzę się. Nie przesadzaj. Chodzi mi o Ciebie. I światu też chodzi Ciebie. Potrzebuję nie tylko tego, co mi możesz dać dzięki temu, czego się nauczyłeś, ale Ciebie i spotkania. Ale NaPrawdę. Nie pitu, pitu. Ładna pogoda, sorry taki klimat. Potrzebuję coraz więcej Ludzkiego. Jesteś chciany, jesteś kochany. Bądź. 
A teraz oddycham inteligentnie i robię Swoje.

#ODDECH #weźsobieżycie #Zróbsobielepiejoddechem #inteligencjaoddechu #pieknooddechu #instytutoddechu #oddechowarewolucja

Michał Godlewski
http://www.InteligencjaOddechu.pl
http://UwolnijOddech.pl
http;//PieknoOddechu.com


K&K Media Consulting

Praca z ludźmi i wśród ludzi była zawsze moją pasją. Niezależnie od mojego zawodowego miejsca i wyzwań przed jakimi stawałam kluczowym aspektem był dla mnie CZŁOWIEK. Nadal tak jest!

I jak to w życiu. Zanim osiągnie się upragniony cel należy zdobywać doświadczenie i dojrzałość. Ja swoje zdobywałam przez 18 lat w sektorach technologicznych / telekomunikacyjnych i w mediach. W Sprzedaży i Marketingu, Project Managemencie, Reklamie, Zarządzaniu. Ze wszystkich sukcesów i porażek wyciągałam wnioski i uczyłam się jak zmieniać i dokonywać wyborów. Obserwowałam i sprawdzałam co mogę robić, by moja praca miała głębszy sens. A przy tym z dużym poszanowaniem i wnikliwością przyglądałam się każdej napotkanej na mojej drodze osobie.
Tak powstał K&K media Consulting.

Koncept biznesowy, w którym pomagam w rozwoju zawodowym. Wspieram i otwieram ludziom drzwi w firmach, których pragną się rozwijać i doskonalić. Organizacjom zaś wynajduję i dostarczam Talenty, dzięki którym mogą efektywnej realizować cele biznesowe. I mimo, iż to dopiero trzeci rok mojej działalności to głęboko wierzę, że to moja droga zawodowa na przynajmniej najbliższych 10 lat.

Klaudia Grabarczyk
http://www.kkmediaconsulting.pl

Kącik Babci i Dziadka

Czy poprzez tak prozaiczną zmianę, jak metamorfoza wspólnej przestrzeni – jadalni, świetlicy – można faktycznie sprawić, że poprawi się jakość życia mieszkańców placówki? Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier” mówi zdecydowanie TAK! i po latach działalności na rzecz dzieci, poszerza swoją działalność o aktywności, których celem jest uwrażliwienie opinii publicznej na kwestię starości.

Wieloletnie doświadczenie w tworzeniu „Motylkowych Szpitali”* pokazało jak niewiele potrzeba, by dać innym powód do radości i sprawić, by poczuli się lepiej. Surowe szpitalne wnętrza jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stały się bardziej swojskie i przyjazne, a mali pacjenci mogli odwrócić uwagę od leczenia, cierpienia i bólu. Odzyskali chwile dzieciństwa i zyskali namiastkę domowego ciepła.

Czym dla pacjentów oddziałów dziecięcych były „Motylkowe Szpitale”, tym dla osób starszych są „Kąciki Babci i Dziadka”.”Nasze wizyty w Domach Pomocy Społecznej utwierdziły nas w przekonaniu, że ta grupa ludzi jest często pomijana, lekceważona, zaniedbywana i pozostawiona sama sobie. Czasami warunki w jakich żyją osoby starsze uwłaczają godności człowieka. Dlatego tak, jak tworzyliśmy „Motylkowe Szpitale dla Dzieci” zmieniając szarą rzeczywistość w kolorowy, baśniowy świat, będziemy tworzyć „Kąciki Babci i Dziadka” w Domach Pomocy Społecznej jako miejsca przyjazne, kolorowe i otwarte na ludzi.” wyjaśnia Jolanta Kwaśniewska.

„Kącik Babci i Dziadka” to inicjatywa realizowana w ramach programu „Oswajanie starości”. „Kącikowa” koncepcja polega między innymi na zaprojektowaniu, remoncie oraz wyposażeniu sali/świetlicy państwowego ośrodka dla osób starszych, samotnych. Odnowiona przestrzeń daje możliwość wypoczynku, ale również komunikacji ze światem, przyjmowania gości – rodzin oraz znajomych.

Warto o tej inicjatywie mówić szeroko, aby każdy, kto czuje się samotny i zapomniany w Domu Pomocy Społecznej, poczuł, że jest częścią społeczności lokalnej, a także człowiekiem wartościowym, potrzebnym i komunikatywnym.

Dotychczas udało się stworzyć już pięć “Kącików Babci i Dziadka” i w planach są kolejne. Fundacja wierzy w to, że sieje ziarno pozwalające zmienić myślenie i postawy w stosunku do osób starszych. Realizacją każdego Kącika żyje cała lokalna społeczność. Fundacja dokłada wszelkich starań, by aktywizować i maksymalnie angażować lokalne przedsiębiorstwa, rozbudzać w ludziach chęć pomagania i inspirować różne grupy oraz instytucje do nawiązania kontaktu na bazie wspólnej pracy przy „Kąciku”. Efekt? Przedszkolaki – dotychczas niechętne, by odwiedzać domy opieki – teraz regularnie goszczą w DPS-ie wystawiając przedstawienia i śpiewając piosenki. Personel zyskuje przestrzeń, by zaprosić do Mieszkańców gości, zorganizować dla nich interesujące zajęcia czy wieczorek filmowy. Mieszkańcy mogą wspólnie spędzić czas w przyjemnych warunkach. Wreszcie rodzina i znajomi chętniej odwiedzają Babcię czy Dziadka, by zasiąść w miękkich fotelach przy kominku i pogawędzić o starych i nowych czasach.

Projekt „Kącik Babci i Dziadka” pozwala budować mosty, nawiązać międzypokoleniowy dialog i łączyć ponad podziałami. Uwrażliwia lokalne środowiska na specyficzne problemy Seniorów z Domów Pomocy Społecznej, a Seniorów otwiera na otaczający świat, redukując społeczne wykluczenie.

Fundacja Porozumienie Bez Barier
https://fpbb.pl

* Ideą powstania programu ,,Motylkowe Szpitale’’ było uświadomienie dorosłym istnienia w dziecięcych myślach nieprzyjemnych skojarzeń związanych z białym kolorem, który w umysłach dzieci automatycznie łączy się z bólem, cierpieniem i chorobą. Fundacja pragnęła aby w miarę możliwości likwidować opory najmłodszych i sprawiać aby choć trochę polubili oni miejsca, w których często spędzają tygodnie, miesiące a nawet lata swojego dzieciństwa. Wprowadzaniu do szpitali dziecięcych elementów tęczowo-barwnego, baśniowego świata przyświecało hasło: ,,Farba kolorowa nie jest droższa od białej’’. 

Niewidzialna wystawa

Moja przygoda z Niewidzialną Wystawą zaczęła się trochę przez przypadek, ale nie do końca. Jeden ze wspólników wystawy był moim szefem przez długi czas. Znał mnie dobrze, moją naturę społecznika, więc początkowo sondował, co myślę o takim projekcie kulturalno – edukacyjno – społecznym w Polsce jako, iż na Węgrzech działał on od wielu lat, a w momencie naszych rozmów otwierała się czeska siostra wystawy. Przyznam, że nigdy nie pracowałam, ba – nie znałam osób z niepełnosprawnościami, ale wrodzona ciekawość świata i otwartość podpowiedziała mi, że może to być coś bardzo interesującego. Pomogłam w przygotowaniach, jednak ze względu na zobowiązania nie mogłam podjąć pracy. Sytuacja zmieniła się w lutym 2012, kiedy pojawiła się ponownie propozycja – postanowiłam w ciemno, ha, wejść w ten projekt i do dziś wiem, że był to dla mnie milowy kamień rozwojowy i najlepsza decyzja zawodowa w życiu.

Czym jest dla mnie Niewidzialna Wystawa? Poza oczywistym faktem, że jest ekspozycją, która uczy, porusza, w pewnym sensie bawi, to dla mnie zbiór niesamowitych ludzi, którzy wspólnie tworzą coś wielkiego. Gdy poznaliśmy się wszyscy lepiej czuliśmy, że mamy szansę stać się czymś więcej. Czymś na kształt instytucji, w której żadne pytanie nie zostanie bez odpowiedzi. Która – poza swoją operacyjną pracą wyjdzie na zewnątrz, aby pobudzać do działania. Pragniemy pokazać, że tam, gdzie łączy się energia i pasja można robić wielkie rzeczy – kampanie społeczne, warsztaty, burze mózgów. Każdy może do nas przyjść i nie stanie mu na drodze szeroka administracja, betonowy sposób myślenia.

Niewielka, bo niespełna 30 osobowa grupa ludzi pokazuje alternatywę dla wielu podmiotów, które powinny z założenia zajmować się sprawami, które my podejmujemy. Jesteśmy spółką, a robimy pracę, którymi zajmują się fundacje, stowarzyszenia. Utrzymujemy się ze sprzedaży biletów, jednocześnie sami finansujemy nasze działania edukacyjne – kampanie – takie jak m.in. mini podręcznik dla lekarzy okulistów i personelu medycznego „Pacjent niewidomy i słabowidzący w gabinecie i na oddziale”, akcja #ścieżkadostępu – podziel się przestrzenią, traktująca o dostępności przestrzeni publicznej. Nie występujemy o fundusze europejski i granty. Robimy wszystko niezależnie i po swojemu.

Ten piękny statek płynie już ponad 7 lat, a ja mam zaszczyt być jego kapitanem, stanowiąc z całą pewnością zaprzeczenie dla typowego dyrektora zarządzającego.
Absolwentka dziennikarstwa, społecznik, zakochana w pracy. Prywatnie szczęśliwa żona i mama.

Małgorzata Szumowska
Dyrektor Niewidzialnej Wystawy
https://niewidzialna.pl